Podróż samolotem do Mombaju to niemal lot widokowy.
Samolot leci nisko. Przez okno najpierw widać szaropomarańczowe równiny. Potem krajobraz zmienia się na bardziej zielony. Nagle pojawiają sie wyrastające dosłownie znikąd górki, które ciągną sie dlugimi pasmami na południe. Co rusz w dole widać zapory wodne. No i rzeki. Od malych i krętych po niesamowite giganty.
Samolot leci nisko. Przez okno najpierw widać szaropomarańczowe równiny. Potem krajobraz zmienia się na bardziej zielony. Nagle pojawiają sie wyrastające dosłownie znikąd górki, które ciągną sie dlugimi pasmami na południe. Co rusz w dole widać zapory wodne. No i rzeki. Od malych i krętych po niesamowite giganty.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz